Jak nie przytyć w Święta?

      Brak komentarzy do Jak nie przytyć w Święta?
co robic by nie przytyc w swieta

To pytanie średnio dwa razy w roku spędza sen z powiek wielu osobom. O ile Wielkanoc nie jest tak problematyczna, bo to tylko dwa dni świąt, a potem wiosna, słońce i spacery na świeżym powietrzu, o tyle Święta Bożego Narodzenia są nieco trudniejszym czasem dla naszej talii. Ale bądźmy szczerzy – generalnie to także tylko dwa dni, no dwa i pół, bo przecież w Wigilię, według tradycji powinno się pościć aż do uroczystej kolacji. Tymczasem wielu z nas rozpoczynając świąteczną ucztę w wigilijny wieczór, kończy ją dopiero po Nowym Roku, a czasem ucztowanie trwa aż do święta Trzech Króli, no bo przecież trzeba pozjadać wszystkie te przygotowane wcześniej smakołyki. Takie podejście na pewno zaowocuje dodatkowymi kilogramami na wadze i zwiększeniem obwodu talii i bioder. Jeśli jednak do tematu jedzenia w Święta podejdziemy z głową, nie mamy się co martwić tym, że z trudem zmieścimy się w sylwestrową kreację. Poznajcie nasze sprawdzone i łatwe do wdrożenia rady jak nie przytyć w Święta.

Świętuj w Święta

Kalorycznością kolacji wigilijnej w ogóle się nie przejmuj. Odpuść przygotowywanie dietetycznych odpowiedników tradycyjnych dań. Nie daj się zwariować. Tradycja to tradycja, a pierogów z mąki kasztanowej pewnie nawet Twój pies nie będzie chciał powąchać. Spróbuj wszystkich dwunastu potraw, a z racji tego, że to na pewno nie pierwsze Twoje Święta, podejdź do tematu z głową i nie wpychaj w siebie dwudziestu pierogów, kiedy wiesz, że przecież przed Tobą jeszcze kilka kolejnych, równie pysznych potraw. Nasz żołądek ma ograniczoną pojemność, a jego nadmierne wypełnienie zdecydowanie nie należy do przyjemnych odczuć. Jedz tyle, żeby po zakończeniu kolacji nie mieć uczucia, że za chwilę poodpadają wszystkie guziki w Twojej koszuli. A po kolacji przejdź się na spacer. Twój organizm będzie Ci za to wdzięczny. I niech ta kolacja rzeczywiście będzie kolacją, czyli ostatnim tego dnia posiłkiem. Nie wpychaj w siebie kilka godzin później serniczka, makowca, sałatki jarzynowej,  pierniczków i nie popijaj tego wysokoprocentowym alkoholem. Na takie atrakcje jeszcze przyjdzie czas.

Spacer Twoim sprzymierzeńcem

Jeśli przez cały rok starasz się jeść względnie zdrowo, to nawet jeśli przez dwa świąteczne dni zdarzy Ci się zjeść dużo więcej, niż zwykle, Twoja waga na tym nie ucierpi. Dla zdrowia i dobrego samopoczucia staraj się tylko zbytnio nie mieszać spożywanych potraw. Jeśli na rozgrzewkę wypijesz kawę i zjesz kawałek ciasta, to daj sobie trochę czasu, żeby to jedzenie przetrawić. Przejdź się choćby na półgodzinny spacer. Jeśli jesz mięso, sałatkę, czy śledzie to lepiej nie zagryzaj ich serniczkiem. Na pewno nie wyjdzie Ci to na zdrowie. Staraj się wykorzystywać każdą okazję, by choć na chwilę odejść od stołu, poruszać się. Ustawione na świątecznym stole przysmaki niewątpliwie kuszą, ale naprawdę nie musisz próbować każdego z 10 rodzajów ciast przygotowanych przez ciocię. Jeśli czujesz, że mimo wszystko się przejadłeś, wybierz się na kolejny spacer, a po powrocie wypij miętową herbatę. Od razu poczujesz się lepiej. Pamiętaj też, żeby pić dużo wody, nie słodkich soków, które niosą ze sobą tylko puste kalorie, ale zwykłej, niegazowanej wody lub herbaty bez cukru (wspomagają trawienie).

To tylko jedzenie…

Polacy mają nieco skrzywione spojrzenie na Święta Bożego Narodzenia. Okna muszą być umyte, choćby gospodyni miała to przypłacić zdrowiem, a stół musi się uginać od nieprzebranej ilości przysmaków. Tymczasem Święta i tak się odbędą, mimo brudnych okien, a zrezygnowanie z kilku rodzajów ciast i sałatek na rzecz dwóch czy trzech też nie będzie żadnym przestępstwem. W Świętach chodzi przecież o coś zupełnie innego. To ma być czas, kiedy spotykamy się z bliskimi, cieszymy swoją obecnością w rodzinnym gronie. Jedzenie to tylko dodatek, który, niestety urósł do rangi priorytetu. Ręka w górę, u kogo w domu tuż przed pierwszą gwiazdką pół rodziny nie może na siebie patrzeć, bo pokłócili się o podział obowiązków podczas przygotowywania potraw na kolejne dni.

Nie dajmy się zwariować

Nawet jeśli przez dwa dni spożywasz pokarmy znacznie przekraczając swoje zapotrzebowanie kaloryczne, to nie powinno się to w żaden sposób odbić na Twojej wadze. Jeśli zdarzy się, że po Świętach waga wskaże kilogram więcej, to najprawdopodobniej będzie to zatrzymana przez nadmiar soli woda. Jeśli do Sylwestra będziesz jeść normalnie, tak jak zwykle, to po dodatkowym kilogramie nie zostanie nawet ślad. W Święta nie da się przytyć. Tyjemy, bo w poświąteczne dni dojadamy, to co ze Świąt zostało. A ponieważ zazwyczaj przygotowujemy zbyt wiele jedzenia, czas tego dojadania wydłuża się nierzadko nawet do Nowego Roku. A jeśli będziesz się opychać świątecznymi łakociami przez tydzień, to niestety, musisz się liczyć z tym, że przytyjesz. Dietetyka to matematyka – jest nieubłagana. No, chyba, że codziennie będziesz się ruszać tak dużo, że cały ten nadmiar kalorii spalisz. Wtedy problem dodatkowych kilogramów w okresie świątecznym Cię nie dotyczy.