Sezon ogórkowy, czyli ogórki kiszone na różne sposoby

ogórki kiszone przepis

Przygotowując ogórki kiszone warto poeksperymentować z różnymi dodatkami

Najlepszy czas na robienie przetworów na zimę właśnie się zaczął. Owoców i warzyw mamy pod dostatkiem, bardziej świeże i pełne witamin już nie będą – nic, tylko przetwarzać, zamrażać i wekować. Przetwory przygotowywane na zimę w słoikach to bardzo rozległy temat – można je przyrządzić z mnóstwa różnych owoców i warzyw, dodać rozmaite przyprawy i wyczarować najbardziej zaskakujące połączenia smakowe. My jednak póki co zajmiemy się klasyką – czyli ogórkami kiszonymi. Sezon ogórkowy w pełni, więc warto przygotować na zimę kilka słoików z tym specjałem, no może kilkanaście słoików, ewentualnie kilkadziesiąt 😉

Ogórki kiszone – przepis podstawowy

Ogórki kiszone to o tyle ciekawy temat, że ich przygotowanie wydaje się banalnie proste – ot, upychamy w słoiku niewielkie ogórki, dodajemy koper, czosnek, zalewamy to wszystko słoną wodą… Tymczasem okazuje się, że praktycznie każda gospodyni ma swój sposób na niepowtarzalne ogórki kiszone, jakiś tajemny składnik, który dorzuca do słoików, by nadać ogórkom niepowtarzalnym smak. Przyjrzyjmy się więc podstawowemu przepisowi na ogórki kiszone (który też nierzadko trochę różni się u różnych osób proporcjami wody i soli) i ekstra dodatkom, które razem z ogórkami i zalewą lądują w słoikach letnią porą.

Generalnie zasada przygotowywania ogórków kiszonych jest taka:

Do czystych wyparzonych słoików wkładamy baldachim kopru, wrzucamy ząbek lub dwa czosnku i niewielki kawałek korzenia chrzanu. Następnie umyte i osuszone ogórki układamy ciasno w słoiku i zalewamy je zalewą, przygotowaną w proporcji – 1 łyżka soli na 1 litr wody.

Co z tą zalewą?

Są różne szkoły, jeśli chodzi o przygotowywanie zalewy do ogórków kiszonych. Jedni zalewają ogórki zimną przegotowaną wodą, inni przegotowaną wodą letnią, jeszcze inni wrzątkiem (we wszystkich przypadkach mówimy oczywiści o wodzie z solą). Są też tacy, którzy ogórki kiszone zalewają zimną zalewą przygotowaną na bazie wody źródlanej (niegotowanej). Każdy sposób jest dobry, choć zalewając ogórki zalewą z zimnej nieprzegotowanej wody ryzykujemy, że przetwory się zepsują. Zwolennicy tej metody przekonują jednak, że takie ogórki smakują niepowtarzalnie, a obawy o trwałość tak przygotowanych przetworów ich zdaniem są bezpodstawne.

Jedni ogórki kiszone pasteryzują, inni nie – tu znów nie ma reguły. I takie i takie powinny dobrze się przechowywać.

Jest jeszcze jedno ciekawe rozwiązanie, dobrze sprawdzające się właśnie teraz, w pełni sezonu ogórkowego – jeśli właśnie spożyliście całą zawartość niedawno przygotowanego słoika z ogórkami kiszonymi, nie pozbywajcie się jego płynnej zawartości, tylko do pozostałej zalewy włóżcie nowe, świeże ogórki, zakręćcie słoik, a za kilka dni znów będziecie mieć pyszne ogórki kiszone gotowe do spożycia.

Ekstra dodatki

Do słoików z ogórkami można włożyć kilka nietypowych dodatków (oczywiście nie wszystkich na raz!), które w różnym stopniu mogą wpłynąć na ich smak. I tak dodaje się np. liść chrzanu, liście winogron, ziele angielskie, liść porzeczki, liść dębu, ziarnka gorczycy, ziarna pieprzu, liście wiśni, słodką lub ostrą paprykę, świeży estragon, tymianek, liść laurowy. Przygotowując kolejne słoiki z ogórkami, warto trochę poeksperymentować z wymienionymi wcześniej dodatkami. Może dzięki temu uda się odkryć zupełnie nowe smaki?